Liczy się wszechstronność

W Polsce powstaje coraz więcej ośrodków, które zatrudniają masażystów. Jednocześnie rosną też wymagania pracodawców. Obecnie, aby odnaleźć się na rynku pracy nie wystarczy już kurs masażu klasycznego. Liczy się wszechstronność. Wiążę się to z koniecznością ukończenia kilku kursów masażu. Wybór szkoleń jest ogromny, dlatego przed wyborem trzeba się dobrze zastanowić. Dobry kurs masażu powinien oferować naukę pod okiem wykwalifikowanej kadry. Tu ważne jest zarówno to, gdzie instruktorzy uczyli się masażu, jak to staż ich praktyki. Dobry kurs powinien być odpowiednio długi. Jest to przyczyną wysokich cen.

Tanie kursy są zwykle albo krótkie, albo organizowane w taki sposób, że na zajęciach przebywa jednocześnie kilkudziesięciu kursantów. Skutek jest taki, że instruktorzy nie mają wystarczającej ilości czasu, aby nadzorować naukę. Praktyka pod okiem doświadczonego masażysty jest natomiast najważniejsza. Przed wyborem kursu trzeba się więc dowiedzieć, jaka liczba kursantów przypada na jednego instruktora. Poza tym istotna jest renoma szkoły. Szczególnie, jeśli chodzi o nowe, egzotyczne metody, nie ma ustalonych norm. To, czy dany kurs się opłaci, zależy od pracodawców. Dobra szkoła powinna móc pochwalić się certyfikatami, które wystawiają właściciele salonów masażu i ośrodków SPA. Taki certyfikat jest gwarancją tego, że kurs będzie skuteczną kartą przetargową na rynku pracy. Nie można niestety wierzyć nikomu na słowo. Rekomendację najlepiej sprawdzić osobiście. O poziomie kursu można również wywnioskować na podstawie opinii internautów. Internetowe fora pełne są dyskusji na temat poszczególnych szkół i możliwości zatrudnienia po ich ukończeniu. Warto też czytać literaturę branżową. Artykuły zamieszczają w nich praktykujący masażyści, którzy często prowadzą kursy. Wielu instruktorów chwali się tym, że ich szkoła została opisana w branżowych czasopismach. Jest to na pewno powód do dumy. Pracodawcy sami czytają tego rodzaju publikację i na ich podstawie wyrabiają sobie opinię.